wtorek, 17 marca 2015

M # 15 # COCHISE (2004)

COCHISE na FB
Jakiś czas temu, za górami, za lasami, w pewnym mieście, nad rzeką, nieopodal zamku książąt mazowieckich, bliżej nieznany jegomość spacerował, relaksując się po pracy, ...
Chyba muszę zająć się pisaniem bajek, albo i nie.

Ok, wracajmy, a raczej wracam do tematu.

Z twórczością dzisiejszych bohaterów spotkałem się już dawno, tzn. gdzieś w okolicach 2010 roku, ale to, że frontmanem w nim jest jeden z lepszych, polskich aktorów, to szczerze wiem od niedawna.
W sumie, to dobrze o nim/nich świadczy, tzn. wychodzi na to, że nie chcieli zbudować popularności na nazwisku wokalisty, tym bardziej, że znany jest z innej strony.
A tak swoją drogą wyczytałem, że Paweł, to tak naprawdę muzyk  bawiący się w film, a nie odwrotnie.
Co do samej muzyki, to pewnie znowu się powtarzam, ale mówiąc językiem dzielnicy ... szacun, 
tym bardziej, że to polski, prawdziwie rockowy zespół.

Aby się przekonać czy to prawda, wystarczy posłuchać.


Polecam i życzę spokojnej nocy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz