![]() |
| Miss Meadows |
Przeważnie po takim seansie zastanawiam się co mną kierowało, że wogóle sięgnąłem po ten film, tym razem też tak było.
Jednak odpowiedź jest bardzo prosta, bo prawie zawsze taka sama.
Po pierwsze obsada.
Tak wiem, że to nie jest najważniejsze, ale bardzo często wychodzę (jak się okazuje błędnie) z założenia, że jeśli dany aktor/aktorka występuje w danej produkcji, to pewnie jest świetna?!
I choć bardzo wiele razy się to nie sprawdziło, to ja się niczego nie nauczyłem i nadal często kieruje się wychwyconym nazwiskiem, tym bardziej jeśli jest to Pani w której w dzieciństwie się kochałem ;)
![]() |
| Katie Holmes |
ach to były czasy... :)
Po drugie fabuła.
O ile poprzedni argument w moim przypadku był do przewidzenia (Ty oczywiście nie musisz się z nim zgodzić), to na zarys scenariusza patrzy chyba każdy?
"Nauczycielka szkoły podstawowej, z pozoru słodka i troskliwa, nocami wymierza sprawiedliwość, nie przebierając w środkach."
Uważam, że ten opis, choć krótki, to naprawdę wzbudza zainteresowanie.
Zastanwiam się tylko, "jakimi nocami?", ale nieważne.
OKi.
Chcąc nie chcąc, wypowiedziałem się na temat tego tytułu i choć nie napisałem tego wprost, pewnie się domyślasz :) , że film nie przypadł mi do gustu.
Myślałem, że będzie krótko, więc żeby już nie przedłużać...
Życzę Ci wszystkiego dobrego.
Aha, a film oczywiście POLECAM, bo możesz mieć odmienne zdanie.
Papatki :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz