czwartek, 16 maja 2013

SERIALowo # 1 # Spartakus: Krew i piach (2010)

TRAILER
Nakręcona z wielkim rozmachem, pełna realistycznych scen walk gladiatorów, opowieść o  słynnym rzymskim gladiatorze Spartakusie, który skazany na rozłąkę z ojczyzną i ukochaną kobietą musi walczyć na arenach, gdzie rozlewana krew i szafowanie śmiercią to najlepsza rozrywka dla zebranych tłumów. 
Siłę do walki daje mu jednak niepohamowana żądza zemsty na swoich oprawcach. 
Aby przeżyć i zwyciężyć musi stać się kimś więcej niż gladiatorem, musi stać się legendą.

Gdzieś w internecie przeczytałem, że ten serial jest rewelacyjny, poprostu inny niż wszystkie i choćbym nie wiem jak chciał mieć inne zdanie, to po prostu nie mogę.
Uczciwość nakazuje mi abym ogłosił wszem i wobec, że moim (jak zawsze) skromnym zdaniem, jest to jeden z najlepszych seriali, tak w ogóle.

Krew, piach i ... seks.
Głównym atutem tej produkcji jest bezpośrednie podejście do tematu.
Twórcy nie szczędzą na brutalności, krwi i swobodzie seksualnej bohaterów.
Nie potrafię cofnąć się w czasie, żeby potwierdzić czy serial w stu procentach zgodny jest z prawdą, jednakże trochę na ten temat czytałem i dlatego jestem w stanie uwierzyć, że właśnie tak wyglądała ówczesna kultura.
Oczywiście nie wszystkim musi się to podobać.
Spotkałem się z opiniami, że ten serial jest zbyt krwawy i przesiąknięty seksem, możliwe, ale co jeśli tak właśnie było? 
Osobiście jestem zdania, że jeśli już coś robić, to robić to dobrze i ten film jest tak właśnie zrobiony, czy to się komuś podoba czy nie.

Wspaniale dopracowane sceny walki, doskonale odwzorowane miasta, broń, ubrania,  przedmioty, no i oczywiście wyśmienicie dopasowani aktorzy, dzięki którym każda postać  jest inna, oryginalna i zapada w pamięć.
Jeśli ktoś mnie zna, to wie, że bardzo rzadko wypowiadam tyle ciepłych słów na jakikolwiek temat, więc to musi oznaczać, że serial Spartakus: Krew i piach 
naprawdę przypadł mi do gustu ;)

W kolejnych odsłonach postaram się przybliżyć sylwetki poszczególnych postaci, jak i również aktorów, którzy je wykreowali.
Pozwolę sobie od razu podkreślić, że będą to zarówno pozytywni jak i negatywni bohaterowie, którzy według mnie zaistnieli na tyle, aby o nich napisać.

Pozdrawiam i zapraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz