Czy mało oryginalny scenariusz i przewidywalna fabuła, to przepis na sukces?
Daniel Espinosa, to tak naprawdę reżyser-amator, który otrzymał szansę i wykorzystał ją w 100%, w przeciwieństwie do wielu kolegów po fachu.
Potrafił z filmowego standardu wykrzesać, to coś...
Coś co sprawiło, że z uwagą śledziłem każdą scenę, mimo, że dużo wcześnie domyśliłem się co za chwilę zobaczę.
Bardzo dobrym pomysłem było zaangażowanie oscarowego Denzela Washingtona
i wszechstronnego Ryana Reynoldsa.
i wszechstronnego Ryana Reynoldsa.
Dzięki ich współpracy, ta produkcja nie dość, że zasługuje na chwilę uwagi, to całą pewnością, prosi się o coś więcej...
Naprawdę warto ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz