środa, 29 sierpnia 2012

FILMowo # 6 # PORWANIE (2011)


Choć premiera filmu miała miejsce prawie rok temu, to dopiero teraz zainteresowałem się jednym z ostatnich dzieł Johna Singletona.
Dlaczego?
Wszystko przez odtwórcę głównej roli ;)

Taylor Lautner, bo oczywiście o nim mowa, zasłynął rolą Jacoba w serii Zmierzch.
Szczerze mówiąc nie oglądałem żadnej części tej rozreklamowanej, wspaniałej, a dla nie których, już nawet kultowej produkcji.
A mimo to jestem jakoś bardzo negatywnie nastawiony do wszystkiego co się z nią łączy.
Chyba muszę wreszcie uczciwie podejść do sprawy i zapoznać się z pozostałymi bohaterami sagi, ponieważ jednego już znam i o dziwo jestem z tego zadowolony ;)

Okazało się, że Abduction, choć medialnie określany młodzieżowym kinem akcji, w rezultacie jest bardzo dojrzałym dzieckiem Singletona.
Byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony, gdy po kilkunastu minutach zrozumiałem, że dokonałem słusznego wyboru i to na pewno nie będzie stracony czas.
Już dawno nie spotkałem się z tak ciekawą i niewątpliwie oryginalną fabułą.

Umiejętności aktorskie czasami brakowało, ale nie wpłynęło to negatywnie na ogólny przekaz.
Wspomniany już Taylor według mnie stanął na wysokości zadania.
Przede wszystkim dzięki jego naturalnie mrocznej naturze, rola Nathana zyskała na autentyczności, a fabuła stała się o wiele bardziej realistyczna.

Polecam ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz