Mało brakowało, a nie dałbym rady już nic dziś napisać.
Na szczęście jest inaczej, a wszystko, to dzięki wrodzonemu sprytowi i umiejętności organizacji czasu w momentach, gdy praktycznie go nie mam ;)
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale uważam, że filmy oparte na faktach zawsze wzruszają, a przede wszystkim dają do myślenia.
Dlaczego?
Odpowiedź wydaje się być prosta...
Człowiek bardzo często nie zdaje sobie sprawy, z tego co się wokół niego dzieje.
Każdy żyje swoim życiem i nie ma czasu na zagłębianie się w sprawy, które przede wszystkim, jego nie dotyczą.
Smutne, ale niestety prawdziwe...
Historia Sama Childersa jest przykładem na to, że (wbrew panującej opinii) jeden człowiek może zmienić świat, a na pewno trochę go ulepszyć.
Osobiście jestem wielkim fanem ludzi, którzy poświęcają swoje pieniądze, szczęście a czasami nawet życie, żeby inni mogli żyć lepiej lub po prostu żyć.
Dlatego filmy tego typu prawie zawsze odnoszą sukces, ponieważ widzowie uświadamiają sobie, że aktor nie kreuje bohatera fikcyjnego, tylko próbuje przybliżyć postać człowieka z krwi i kości, człowieka, który żyje wśród nas.
![]() |
| Sam Childers |
Muszę szczerze przyznać, że jeśli chodzi o obsadzenie głównej roli, to reżyser dokonał słusznego wyboru i teraz nie wyobrażam sobie, że mógłby być to ktoś inny.
Gerard Butler po kliku świetnych kreacjach filmowych stał się jednym z moich ulubionych aktorów i zapewniam Was, że filmy z jego udziałem na pewno jeszcze nie raz zagoszczą na moim blogu.
Jako prawdziwy mężczyzna nie powinienem tego pisać, ale ... podczas seansu oczy kilka razy zaszły mi mgłą, a po policzku spłynęły łzy ;)
Według mnie, to jedno z arcydzieł ostatnich lat i na pewno warto jest wygospodarować chwilę wolnego czasu , aby się o tym przekonać.
A to na zachętę...
Jeszcze jedno.
Po obejrzeniu filmu przez co najmniej godzinę zapoznawałem się z dokonaniami głównego bohatera, który nadal żyje i konsekwentnie realizuje boski plan.
Zapraszam na www.machinegunpreacher.org , naprawdę warto.
Dobranoc ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz